W sobote napracowalismy sie za wszystkie czasy :) Glownym celem bylo przygotowanie gruntu pod nowa hustawke. Najpierw wiec trzeba bylo zerwac trawe, potem przekopac ziemie. Pozostalo jeszcze wyrownac grunt. Wiec zaczelo sie tak...
Tak wyglada wyciety kawalek trawy.
A tak wyglada ta maszyna do wycinania trawy :)
Po 10 godzinach pracy praktycznie non stop, pozostalo juz tylko wypic piwo i zjesc lekki obiad. Na porzadny obiad zabraklo energii.
No comments:
Post a Comment