No i jeszcze czesc swietowala odbyla sie w Japonskiej knajpie. Sofia jadla ryz patykami jakby co najmniej jadla tak na codzien.
Sunday, May 24, 2009
a tak swietowala mama...
Swietowalam od rana. Najpierw sniadanie z pannami :)
Pozniej dostalam kartke niespodzianke od Billa - z dokladnymi wytycznymi na reszte dnia (czyli adres do salonu i o ktorej godzinie mam sie tam stawic).
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment