Tak oto dzisiaj walczylysmy z mrozem :) Na sankach Sofia czuje sie jak ryba w wodzie najwyrazniej... Dzisiaj byla jazda na brzuchu, plecach, przodem, tylem, i to z lalka na osobnych sankach przed nia... byla z nas wiec cala karawana!

Ale na tym nie koniec. Byla tez ostra jazda terenowa, Jasiu byl by dumny!

Zima nam nie straszna :)
U nas podobne klimaty, ale mi osobiscie akurat zima straszna. Mam jej juz tak dosyc ze ledwo zmuszam sie do wstania z lozka i wyjscia z domu:/ Dzieci przeszczesliwe ja zupelnie odwrotnie;)
ReplyDelete