Friday, January 1, 2010

Noworoczny spacer

To juz tradycyjny, Noworoczny spacer. Tym razem wycieczka w pelnym skladzie: mama i tata, Sofia, Sammi. Zdecydowalismy sie zabrac sanki, na wszelki wypadek. Okazalo sie, ze Sofia w sankach przesiedziala wiekszosc poltora-godzinnej przechadzki po zimowym lesie. Ale tez troche brnela dzielnie przez gleboki snieg.

Po drodze byly gorki, kulki ze sniegu, trafila sie nawet budowa "zamku." Sofia (i Sammi) zachwycona byla taka nieograniczona zabawa w sniegu.

Momentami nawet niesmialo wygladalo slonce, umilajac nam wycieczke.


Po drodze sledzilismy tez zwierzyne, i nawet udalo nam sie zobaczyc jedna sarne... za ktora wydarla w pogoni Sammi, i nie bylo wiadomo czy i kiedy ma zamiar wrocic!

Zjazd z kilku dosyc stromych gor okazal sie najwieksza frajda.

1 comment: