Monday, June 7, 2010

Fotki dla Babci i Jasia

W zwiazku z chronicznym brakiem czasu ostatnio... kilka fotek z ostatnich paru tygodni. Przyjemnego ogladania.

1. Jacob juz kapie sie w powaznej wannie. Nie za bardzo mu to na poczatku przypadlo do gustu, ale juz jest duzo lepiej.

2. Spacerki w wozku sa na porzadku dziennym, tylko ze maly pasazer nie za duzo jeszcze korzysta z urokow otoczenia.

3. Tu pierwsza wycieczka na plaze... Jacoba pierwsza w zyciu, a Sofii w tym roku. Sofii piach bardzo przypadl do gustu i najchetniej by tam zostala na noc. Szkoda ze nam sie spieszylo juz do domu, a do zabawy na plazy bylismy kompletnie nie przygotowani.

4. Sofia u doktorki - czula sie tam jak ryba w wodzie. Bardzo spodobalo jej sie towarzystwo i gonitwa po wielkiej chalupie!

5. Mate najwyrazniej chetnie poprosilby o instrukcje obslugi noworodka.


6. A no i przerosl mnie juz dawno. Mame i tate tez.

7. Sofia i Izzie na wycieczce dokola osiedla. Bardzo udana wycieczka.

8. Sofia najpierw pomogla Billowi skosic trawe.... a potem po calym ogrodzie zasuwala na jedynce!!!

9. Leniwe popoludnie :)

Tuesday, May 18, 2010

Weekend z Babcia i Jasiem

Przesylam kilka fotek z wspanialego weekendu. Najpierw tradycyjna wyprawa do szklarni. Tu Sofia wybiera warzywka :)

Jak juz ogrod byl przygotowany, to ruszyly do akcji lopatki wieksze i mniejsze i cala rodzina sadzilismy nasionka i male roslinki.

W przerwach w pracach ogrodowych, Sofia zaliczala atrakcje z Jasiem...

... i z Babcia.

Byla nawet wyprawa nad rzeczke z wedka i pontonem. Najwiecej poplywal chyba pies.

Ogolnie weekend byl pelny atrakcji i chyba potrzebny nam ten deszczowy tydzien i dlugie drzemki zeby odzyskac sily :)

Monday, May 10, 2010

Psia kapiel i naprawy roweru.

Wiosenne porzadki, wlacznie z praniem psa!

Sofia najwyrazniej uznala ze rower trzeba najpierw naprawic, zanim wybierzemy sie na przejazdzke...


Pierwsza rodzinna wyprawa...

... oczywiscie na lody. Pare dni temu wybralismy sie na pierwsza wycieczke cala rodzina :)


Jacob niestety tym razem sie nie zalapal.

Sofia & Izzie dzisiaj

Ostatnio zaczyna byc moda na randki dzieciece bez mamy. Przez to ze malolatow jest juz teraz sporo (mam na mysli mlodszych braciszkow), to czasem latwiej jest starsze dziecko podrzucic do sasiadki-kolezanki. Dzieci sa juz na tyle duze i samodzielne, ze spokojnie mozna sie nimi zajac nie majac mamy w pogotowiu. A mama ktora sie "pozbyla" jednego malolata, ma troche czasu na zalatwienie spraw, albo po prostu dla siebie. Dzisiaj wiec goscilysmy Izzie. Dziewczynki bawily sie bardzo zgodnie, a i dogaduja sie idealnie. W sumie ja im jestem tez nie potrzebna, wiec wystepowalam w roli paparazzi!


Chcialy plynac pontonem po kaluzy. Tylko kaluza troche za mala...


A tu zabawa w dzidzie i mame. Sofia to dzicia, a Izzie to mama ktora czytala ksiazeczki i ukladala dzidzie do snu.

Ogolnie wieczor bardzo udany, obiad nawet dzieci zjadly ladnie, oczywiscie nie obylo sie bez deseru... Sofia padnieta po dniu pelnym wrazen przynajmniej pieknie zasnela.

Tuesday, May 4, 2010

Sofia

Buty na wszelki wypadek zimowe... jakby kto pytal.

Mmmmm pycha!

Po ciezkim dniu :)

Spacery, kapiele, itd.

Pierwsza kapiel :)

Odpoczynek po kapieli...

Pierwszy spacer!