Friday, June 26, 2009

Jestem duza.

Niedawno odkrylysmy ze Sofia jest juz na tyle wysoka ze stojac na stolku moze sama umyc rece. Nie siega jeszcze do samej wody, wiec robimy wtedy "basen" i w nim myjemy rece... i myjemy... i myjemy...


Lazienka nie jest po tym zbyt czysta, ale za to raczki tak, i to bardzo. To "plywanie" rekami Sofia bardzo polubila, no i swoja nowa nabyta niezaleznosc, wiec rytual powtarzamy kilka razy dziennie. Przynajmniej nie musze sie martwic o brudne rece, ktore dotykaja WSZYSTKIEGO a na koncu trafiaja do buzi.

No comments:

Post a Comment