Friday, July 23, 2010

Wyprawa na ryby.

Tylko to taka wyprawa gdzie ryby sie karmi calymi bochenkami chleba, a nie lowi. Tu nasza wycieczka nad jezioro gdzie jest (chyba) szkolka rybna, bo nie wiem skad by sie tyle ryb tam wzielo, a lowic ich nie wolno. Przynajmniej nie po tej stronie jeziora - te co sie przedostana na druga strone pod mostem i przez specjalny "splyw" (bo nie wiem jak to inaczej nazwac) - te maja przekichane. Sa to kilka-kilogramowe karpie. Moze bedzie widac na zdjeciach. My przywiezlismy 4 duze bochenki chleba, stanowczo za malo!


Sofia podziwia jedzenie dla ryb.

Ryb sa setki, ale nie brakuje tez mew i kaczek - czasem im tez udaje sie zlapac cos na zab.

A tu wielgasne karpie. Moze przyjedziemy tu przed Wigilia w tym roku :)

Sofia - i ja.

No comments:

Post a Comment