Friday, November 20, 2009

Sofia & Izzie.

Na wczorajszym przyjeciu u Isabelle. (Lody byly na deser tylko).

Przedswiateczne praktyki!

W pochmurne zimne popoludnie, nie ma nic lepszego niz przed-swiateczne wypieki. Sofia (nadal w pizamie!) ostro zabrala sie za pierniczki.

Jak widac zabawa byla na calego :)



A tutaj efekty naszych wypiekow!

Farby w ogrodku.

Pare dni temu bylo tak pieknie ze nie pozwolilam dziecku siedziec w domu. A ze akurat chciala malowac - no to malujemy :)




Dziecko nie dalo rady :)

Taka bohaterke chciala udawac i nie dala sie zagonic spac w ciagu dnia. No i w koncu nie wyrobila...

Sunday, November 1, 2009

Liscie

Dzisiaj na krotko wybralysmy sie na dwor, zeby zlapac oddech jesiennego powietrza. Przytrafila nam sie kupa lisci i grabie.




Na Zakupach.

Po ciezkim i dlugim dniu zakupow uczcilysmy z Sofia udany dzien lodami czekoladowymi na stercie zakupow w bagazniku.

Plac zabaw

Mimo jesiennej chlapy, udalo nam sie jeszcze dotrzec na plac zabaw, zanim ukochane hustawki pokryje snieg. Sofia byla przeszczesliwa, ze miala caly plac zabaw wylacznie dla siebie.

Lunch

Nie udalo sie dziecka przekonac ani do kanapki, ani do talerza, ani do krzesla przy stole.


Szykujemy Pizze

W jesienne popoludnia nie ma nic lepszego niz podgrzac mieszkanie piekarnikiem. A pieczemy obojetnie co. Tym razem byla pizza. W mace i ciescie byla cala kuchnia, drabina i ... Sofia. Ale pizza wyszla wspaniala.